niedziela, listopada 08, 2009

130. Powiedzmy, że od nowa.

Och, błagam, nie każcie mi tłumaczyć, dlaczego. Nie do końca sama to rozumiem. Wybaczcie moją anormalność i pozwólcie rozgościć się tutaj. Obiecuję poprawić się co do częstotliwości notek.
Na dobry początek klepanka od Amusi.

Jakbyś miała jeden dzień być gwiazdą, to jaką byś była?
Na początku, tak jak Ama, myślałam, że chodzi o jedną z gwiazd na niebie. Potem uświadomiłam sobie, że może mowa tu o sławnych osobistościach... Stwierdziłam jednak, że to pytanie mogę interpretować tak, jak chcę, więc... Chciałabym być pierwszą gwiazdką w wigilijny wieczór, taką, którą widzą dzieci i krzyczą: Mikołaj przyszedł! I jeszcze... Jedną z tysięcy gwiazd na nocnym, letnim niebie, w które wpatrują się zakochani, leżąc na chłodnej trawie.

Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość?
W marzeniach jestem szczęśliwą, spełnioną żoną, mam wspaniałe dzieci i męża, którego kocham nad życie. Spełniam się zawodowo, ale prowadzę też dom. Normalne, zwykłe, dla większości społeczeństwa nudne życie.
Wersja bez udziału marzeń: plączę się po świecie, nie mogę znaleźć własnego miejsca. Niby szczęśliwa, ale zagubiona. Niby spełniona, ale czegoś mi brak. Szukam siebie.

Masz tylko jeden dzień życia - co robisz?
Idę do niego i mówię mu, co czuję. Spotykam przyjaciół i znajomych, przytulam się do każdego, posyłam uśmiechy, normalnie rozmawiam. Nikomu nic nie mówię o tym, że to mój ostatni dzień. Wieczorem idę na Mszę św., przystępuję do spowiedzi. Do końca dnia siedzę w kościele/kaplicy - tam, gdzie będę mogła, bo nie wszystkie świątynie są otwarte na noc.

Powiedz coś o sobie, co wiesz tylko ty.
Wydaję się być silna, ale tak naprawdę cokolwiek ktokolwiek mi powie rani mnie tak głęboko, że nie zawsze umiem sobie z tym poradzić. Wystarczy głupi tekst - "Oj weź, ja mam zielony sweterek, jestem lepsza" - a ja rzeczywiście wierzę w to, że mając sweterek fioletowy jestem gorsza, do niczego, nic nie warta.
Tracę kontakt z Mamą i chciałabym go jakoś odnowić, ale zawsze, kiedy sobie to postanawiam, jest coś niby ważniejszego od wspólnego oglądania House'a. I znowu jest jak dawniej.

Co ostatnio oglądałaś w telewizji?
Powtórkę Mam talent. Żaden z występów wokalnych mnie nie powalił, natomiast byłam pod wrażeniem Patenciarza i gościa, który kręcił płonącymi kijami. I utwierdziłam się w przekonaniu, że lubię Agnieszkę Chylińską.

O której chodzisz spać?
Zdecydowanie za późno. Obiecałam sobie dzisiaj rano, że o 22 będę schodzić z komputera, a o 23 już leżeć w łóżku. Przeczytałam, że to zdrowe, w którymś z kolorowych magazynów.

Czego boisz się najbardziej?
Samotności. Braku miłości. Ostrych słów. Niespełnienia cudzych oczekiwań. Zagubienia samej siebie.

Co myślisz o osobie, która cię klepnęła?
Amanda jest świetną przyjaciółką, zawsze mogę na nią liczyć. Kiedyś jej nie doceniałam i bardzo tego żałuję. Mimo że ma swój własny świat, w pewnym stopniu próbouje nas do niego dopuszczać. Rzadko mówi o swoich uczuciach, tak naprawdę jest dosyć zamknięta w sobie, chociaż z zewnątrz na pewno na taką nie wygląda. Ma świetny gust co do ciuchów. Przyjaźń jest dla niej wielką wartością. Dobrze, że jesteś, Kochanie!
I cieszę się, że mnie klepnęła.


Nie śmiejcie się ze mnie i nie denerwujcie się, jeśli po raz kolejny zmienię zdanie.

;**

1 komentarz:

  1. najbardziej podoba mi się to gwieździe *_* <3333

    * Fabiana <333 *

    OdpowiedzUsuń